Seo tools

www.szukamywas.pl - Forum dyskusyjne: Witold G. (Data zaginięcia 1981/07/01)
Kwiecień 17 2021 08:06:51
Nawigacja
· Start
· Forum
· Regulamin
· Plakaty do pobrania
· Pinterest
· Kanał Youtube
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 138
· Najnowszy użytkownik: aga__0145
Zobacz temat
 Drukuj temat
Witold G. (Data zaginięcia 1981/07/01)
lornetka
Witold G.
Data zaginięcia 1981/07/01
Wiek: obecnie 53 lata

Ostatnie miejsce pobytu Berehy Górne /Bieszczady/
Edytowane przez elin dnia 07-08-2020 23:22
 
elin
Itaka:
http://www.zagini...oby/?o=955
Edytowane przez elin dnia 07-08-2020 23:22
 
kaktus
znalazłam Go w bazie policji:

https://zaginieni...ITOLD.html

co prawda art. z 2008 r. ale wrzucam dla odświeżenia wątku:

25 lat temu zaginął w Bieszczadach w tajemniczych okolicznościach Witold Gontaszewski. Ostatnią kartkę do domu w Nisku wysłał latem 1981 r. Jego brat Bronisław nie rezygnuje z poszukiwań.

Witold Gontaszewski przyjechał z Niska w Bieszczady w 1975 r. Miał wtedy 19 lat. Pracował m.in. w lesie w okolicach Stuposian, Lutowisk, Baligrodu, Cisnej i Komańczy. Mieszkał w Berehach Górnych, Maniowie, Woli Michowej. Przemierzał także okolice Wysowej i Zyndranowej w Beskidzie Niskim. Widywany był w Chacie Socjologa pod szczytem Otrytu. Na stronie internetowej Klubu Otryckiego są archiwalne zdjęcia z lat 70. - Na dwóch widać Witka w towarzystwie przyjaciół - mówi Bronisław Gontaszewski, brat zaginionego. - Nikt z nich nie wie, co się stało z bratem po 1981 r. Pan Bronisław zapewnia, że brat miał dobry kontakt z rodziną, dlatego tym dziwniejsze było jego nagłe zniknięcie. - Zawsze pisał do mamy kartki z życzeniami na Boże Narodzenie i na imieniny - twierdzi. - Ostatnie przyszły w lipcu 1981 r., potem nie dał już znaku życia. Bronisław Gontaszewski szukał brata na własną rękę, a od 2002 r. również przez Fundację ITAKA. Pod koniec kwietnia wysłał prośbę o pomoc do Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. -Przekazaliśmy komunikat ze zdjęciem zaginionego nadleśnictwom w Bieszczadach, na razie nie mamy żadnej odpowiedzi - informuje Edward Marszałek, rzecznik RDLP. W latach 70. i 80. przez Bieszczady przewinęły się setki sezonowych robotników leśnych. Wielu z nich nawet się nie meldowało. - Popracowali i przenosili się w inne miejsce, to były takie niespokojne dusze - wspomina emerytowany drwal spod Lutowisk. Witolda Gontaszewskiego nie pamięta, ale twierdzi, że spośród przypadkowych bieszczadzkich robotników wielu zrywało kontakty z najbliższymi. - Wciąż wierzę, że brat żyje i w końcu przerwie milczenie - mówi pan Bronisław. -Czekają na znak także rodzice w Nisku.

http://www.nowiny...75,id.html
Edytowane przez elin dnia 07-08-2020 23:23
"Jestem bardzo cierpliwa pod warunkiem, że wyjdzie na moje"
 
elin
Tyle lat...
 
kaktus
podziwiam tego Brata, że ciągle Go szuka. niesamowite.

ps. ja myślę, że można by temat odwiesić, bo jest i na policji i na Itace. co Ty na to Elin?
Edytowane przez kaktus dnia 25-02-2016 17:24
"Jestem bardzo cierpliwa pod warunkiem, że wyjdzie na moje"
 
elin
Tak Smile
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.09 - 23 zapytań MySQL 6,170,252 unikalnych wizyt