Seo tools

www.szukamywas.pl - Forum dyskusyjne: Patryk B. (Data zaginięcia: 2014/11/13)
Kwiecień 12 2021 20:26:25
Nawigacja
· Start
· Forum
· Regulamin
· Plakaty do pobrania
· Pinterest
· Kanał Youtube
Aktualnie online
· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 138
· Najnowszy użytkownik: aga__0145
Zobacz temat
 Drukuj temat
Patryk B. (Data zaginięcia: 2014/11/13)
elin
Patryk B.
Data zaginięcia: 2014/11/13
Ostatnie miejsce pobytu: Bydgoszcz

Wiek w dniu zaginięcia: 23 lata

Ubrany był w spodnie dresowe Nike koloru czarnego, czarne adidasy, kurtka koloru seledynowego z kapturem.
https://zaginieni...ATRYK.html

Znaki szczególne: tatuaż na prawym ramieniu w postaci liter NDP
http://www.detekt...inione.htm

Profile do M.

- Mógł zostać uprowadzony i zamordowany - mówi Krzysztof Rutkowski. Właściciel biura detektywistycznego uważa, że taki los mógł spotkać młodego bydgoszczanina.
Patryk Bryl zaginął w listopadzie 2014 roku na osiedlu Piaski. Miał kontakty ze światkiem przestępczym i wyrok - dwa miesiące więzienia za posiadanie narkotyków. - On nie uciekł przed odsiadką - jestem o tym przekonany - mówił na konferencji prasowej w Bydgoszczy Krzysztof Rutkowski.

Policja konferencji Krzysztofa Rutkowskiego nie komentuje. Przypomina, że Patryk Bryl poszukiwany jest dwutorowo: jako zaginiony i poszukiwany listem gończym.
https://wiadomosc...ny/y26jyx3

Patryk Bryl zaginął 13 listopada 2014 roku. Rodzina twierdzi, że tego dnia wyszedł z domu na Jachcicach o godz. 8. Udał się do kolegi na Piaski. Kilka godzin później, około godz. 16, był widziany w okolicznym warsztacie samochodowym. - Tam urywa się ślad. Od tamtego dnia nie mieliśmy z nim żadnego kontaktu - mówi ojciec zaginionego, Piotr Bryl. W poszukiwania syna zaangażował byłego detektywa Krzysztofa Rutkowskiego, właściciela biura doradczego „Rutkowski”.
Zaginiony Patryk miał problemy z prawem. - Policjanci dwukrotnie znaleźli przy nim trawkę. Został skazany na dwa miesiące więzienia. Walczył o to, żeby zostać objęty dozorem elektronicznym, ale nie zgodził się na to prokurator. Rozmawiałem z Patrykiem o odsiadce, chciał mieć to jak najszybciej za sobą - wyjaśnia ojciec.
- Patryk, jak każda młoda osoba, popełniał błędy, ale jest bardzo rodzinny i zawsze miał z nami dobry kontakt - mówiła pani Justyna, ciocia zaginionego podczas wczorajszej konferencji prasowej.
Pierwsze skrzypce podczas spotkania z dziennikarzami grał Krzysztof Rutkowski. - Podejrzenia o szerokich związkach Patryka ze światem przestępczym są przesadzone. Owszem, miał pewne kontakty, ale nie był żadną grubą rybą - twierdzi. Wiadomo, że chłopak miał długi. - Stosunkowo nieduże, około 5 tysięcy złotych - szacuje rodzina. Na krótko przed zaginięciem został pobity.

Zdaniem rodziny
- Patryk nie ma interesu, żeby się ukrywać. Ma do odsiedzenia zaledwie dwa miesiące i po wyjściu z więzienia może wrócić do normalnego życia. Co innego, gdyby miał wyrok na dwadzieścia lat - mówił wczoraj Rutkowski. - Podejrzewam, że w tym przypadku możemy mieć do czynienia z zabójstwem albo zaginięciem ze skutkiem śmiertelnym. Środowisko przestępcze mogło zemścić się na Patryku - twierdzi były detektyw.

Komu mogło zależeć na śmierci młodego mężczyzny? Według ciotki chłopaka, ślady prowadzą do warsztatu. - To tam ostatni raz był widziany Patryk. Policja jednak nie sprawdziła dobrze tego miejsca - uważa pani Justyna. - Kilka miesięcy po zaginięciu, na murze pobliskiego sklepu, pojawił się tajemniczy napis z imieniem właściciela warsztatu i hasłem: „masz 25 lat do odsiadki”. Ludzie coś wiedzą, ale nie chcą nic mówić - dodaje. - Nie zdziwiłbym się, jeśli zwłoki Patryka są na terenie warsztatu - dodał Rutkowski.
Patryk Bryl figuruje w policyjnych bazach - zaginieni.pl i poszukiwani.pl. - Robimy wszystko, żeby odnaleźć chłopaka - mówią bydgoscy policjanci. - Szukamy go, ponieważ jest zgłoszony jako osoba zaginiona, a także wystawiliśmy za nim list gończy - tłumaczy mł. asp. Piotr Duziak z zespołu prasowego KWP w Bydgoszczy.

- Ostatni raz policja dzwoniła do nas rok temu - mówi ojciec Patryka. - Policjanci założyli, że Patryk uciekł z Polski przed odsiadką, zamiast go szukać - dodaje rozżalona ciotka.

Policyjne tropy sprawdzili pracownicy biura Rutkowskiego. - Były podejrzenia, że Patryk ukrywa się w Niemczech, ale je wykluczyliśmy - zapewniają. Szukali go także przez internet, ale nie natrafili na żaden ślad.

Rodzina chce, aby policja zmieniła status Patryka z zaginionego na uprowadzonego. - To otwiera śledczym pole do popisu - uważa Rutkowski.
https://expressby...r/10822626
Edytowane przez elin dnia 19-07-2020 23:39
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.05 - 23 zapytań MySQL 6,159,655 unikalnych wizyt