Seo tools

www.szukamywas.pl - Forum dyskusyjne: Robert Wójtowicz (Data zaginięcia: 1995/01/20)
Styczeń 29 2022 02:31:15
Nawigacja
· Start
· Forum
· Regulamin
· Plakaty do pobrania
· Pinterest
· Kanał Youtube
Aktualnie online
· Gości online: 2

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 138
· Najnowszy użytkownik: aga__0145
Zobacz temat
 Drukuj temat
Robert Wójtowicz (Data zaginięcia: 1995/01/20)
Sylwester
Niestety, nigdy nie podawaliśmy informacji o Bracie na zagranicznych forach ani mediach. Jedyną formą przekazania komunikatu poza Polske o zaginięciu jest narazie facebook. Wkrótce pojawi się informacja w języku angielskim. Bardzo bylibyśmy wdzięczni za umieszczenie kilku zdań o zaginionym Robercie na zagranicznych forach!
 
lornetka
Ok, to zamieściłam takie ogłoszenia na zagranicznych forach dla Polaków, na których mamy założone nasze konto:

Irlandia:
http://irlandia.p...?p=329#329

http://www.mojawy...l-czlowiek

Niemcy:

http://www.eniemc...&t=663

Holandia:

http://www.e-hola...453#p16453

Inne:
http://www.polacy...5.html#176

Elin, a może wysłałabyś informacje do redakcji takich portali dla Polaków ?
Edytowane przez elin dnia 18-07-2020 17:33
 
Sylwester
W tym tygodniu, będzie realizowany reportaż o Bracie przez telewizje Polsat "interwencje".

27 lipca środa godz. 16:15 TV POLSAT " Interwencja"
Reportaż o Robercie!
Edytowane przez aga_0145 dnia 20-03-2012 21:43
 
halucynacja
Tak sobie myślę.. W wątku Zbigniewa Kalety napisano, że może znajdować się on w klasztorze.. Może w wypadku Roberta też istnieje taka możliwość? Jest mądrym, inteligentnym, wierzącym młodym mężczyzną. Może wybrał taką drogę? A istnieją zakony też takie, w których zakonnicy żyją na pustyni, w kompletnej samotności, albo w klasztorze i wyrzekają się absolutnie wszystkiego.. A paszport mógł mu umożliwić podróż za granicę.

Tu jest link do klasztoru w Krakowie.
http://www.kamedu...
Edytowane przez halucynacja dnia 28-07-2011 11:11
 
aga_0145
Właśnie to samo napisałam wczoraj Marcie... Może w tym przypadku klasztor czy zakon to jakiś ślad.
Edytowane przez aga_0145 dnia 28-07-2011 11:18
"Psy szczekają, karawana jedzie dalej"
 
halucynacja
Warto sprawdzić, mam nadzieję, że szanowni Braciszkowie będą tacy uprzejmi jeżeli poprosi się ich o informację..

http://www.skalka...
http://www.grodek...index.html
http://www.tyniec...ni-tyniec/
http://www.benedy...
http://www.franci...pe=kontakt
http://www.bernar...or/krakow/
http://kameduli.p...
tutaj dałam linki do kilku klasztorów w Krakowie. Jak jeszcze coś znajdę to dopiszę.
Edytowane przez halucynacja dnia 28-07-2011 11:34
 
navojka
a mi po obejrzeniu reportażu też nie daje spokoju kwestia Wojtka i tego rzekomego telefonu od ''porywaczy''...

nie chce wysuwać żadnych oskarżeń...ale to dziwne...
 
halucynacja
Może ktoś (jakiś kolega Roberta i Wojtka) chciał po prostu skorzystać na sytuacji i wyłudzić pieniądze..? A że nie musiał mieć kontaktu do rodziny Roberta zadzwonił do Wojtka?
 
marta wawa
Bardzo prawdopodobne.
 
Ditte
obejrzałam ten reportaż i bardzo mną wstrząsnęły prywatne nagrania gdzie Robert śpiewa , tak mi się smutno zrobiło ...
"Wszystko cokolwiek robisz w życiu jest bez znaczenia ale to jest bardzo ważne żebyś coś robił" Gandhi
 
bas213
no i po obejrzeniu reportażu tak strasznie przykro mi się zrobiło.. ;( raaany.... i po tylu latach jeszcze się nie odnalazł... ;(( oby prawda wyszła jak najszybciej na jaw...!
 
lornetka
To może wskazywać na świadome opuszczenie domu. Gdyby wszystko było ok, raczej nie opuszczałby wykładów ? Oczywiście przy założeniu, że wcześniej chodził na nie regularnie i to lubił. Bo może być też tak, że po prostu mu się nie chciało chodzić, bo były nudne i uważał to za stratę czasu.
 
Sylwester
Sprawa Roberta znajduje się w "Archiwum X" Komendy Wojweódzkiej Policji w Krakowie od paru lat

Niestety pytania do mnie zadane przez Zuzanne na tym forum zostały usunięte. Przepraszam, za dłuższą przerwę i za brak jakiejkolwiek odpowiedzi. Wytłumaczeniem z mojej strony będzie moja chwilowa Bardzo ciężka sytuacja życiowa!!! Poniżej odpowiem na pytanie dotyczące kwestii paszportu Brata, gdyż wiele wątpliwości zrobiło się zarówno na forum "szukamy was" jak i na forum istniejącym na stronie o Robercie.
Edytowane przez aga_0145 dnia 20-03-2012 21:42
 
lornetka
Pytania nie zostały usunięte, tylko przeniesione do innego działu. Marta wyśle Ci te pytania w wiadomości prywatnej.
 
marta wawa
Witaj Sylwestrze,
Wysyłałam jakiś czas temu pytanie na ten email co zwykle,nie wiem dlaczego nie dotarły.
Wysyłam ponownie na email oraz pw Smile
Pozdrawiam serdecznie.
 
Sylwester
Tak jak już pisałem na tym forum, odkąd pamiętam paszport Brata zawsze znajdował się w szufladzie w meblach moich rodziców, podobnie jak całej naszej rodziny. Paszport Brata zniknął wraz z Nim. Policja została poinformowana o tym fakcie, co spowodowało,że o zaginięciu Brata został poinformowany INTERPOL (międzynarodowa organizacja policji). Początkowo nie przywiązywaliśmy uwagi do tematu paszportu(i może to był nasz błąd..) bo wszyscy w Rodzinie nie wyobrażaliśmy sobie aby Robert świadomie zabrał paszport. W naszych głowach była jedynie myśl,że stało się coś złego,że Robert może potrzebować naszej pomocy i trzeba Go szybko odnaleźć. Ja biorę pod uwage wiele opcji ..., jedną z nich jest,że być może ktoś pod błachym pretekstem namówił Roberta aby wziął paspzort z domu. Ale kto wie jak było faktycznie? KTO WIE??!! Miesiąc temu, podczas kręcenia reportażu przez TV Polsat o zaginionym Bracie, tata starał się wyjaśnić reporterce,że kwestią paszposrtu nie ma się co zajmować gdyż paszport był i tak nieważny. Mama, siostra i ja, zaczeliśmy rozmyślać o tym jakże istotnym szczególe, jednak upłynęło już sporo czasu od tego momentu i jedyną drogą jaką pozostało aby się dowiedzieć czy paszport w tym czasie był ważny, jest krakowski wydział paszportów, gdzie zgodnie z obowiązującymi procedurami, będzie się można tego dowiedzieć!
 
marta wawa
Smile Sylwku wysłałam dwa emaile i Pw .
Powinny być.
Sprawdż proszę,wieczorem odpiszę.
 
Sylwester
2. Czy policja ustaliła kto kontaktował się z Wojtkiem w sprawie okupu(chodzi mi o sprawdzenie n-ru z którego szantażysta miałby dzwonić i jego zlokalizowanie)?

3 tygodnie po zaginięciu zaraz po poinformowaniu nas przez Wojtka o rzekomym telefonie w sprawie okupu mimo iż rzekomy anonimowy porywacz poinformował,że jeżeli zawiadomimy policje, ślad po Robercie się urwie na zawsze, ponadto "porywacz" powiedział,że następnego dnia będzie telefon ponownie do Wojtka z informacją gdzie będzie trzeba złożyć okup, tata natychmiast powiadomił o tym policje. Następnego dnia, policja obstawiła po tajniaku dom Wojtka, podłączając do telefonu specjalną aparaturę. Telefonu jednak żadnego nie było. Poraz kolejny opowiadając to, nasuwa się pytanie dlaczego akurat do Wojtka zadzwonili porywacze i to pytanie natychmiast zostało zadane przez Rodziców Wojtkowi (i tu nie mogę niestety napisać co odpowiedział Wojtek ze względu na dalej nie zamknięty temat). W domu krótko przed zaginięciem Brata, został nam założony telefon stacjonarny. Wiele lat temu byłem w telekomunikacji Polskiej, aby dowiedzieć się na temat archiwum(bilingu) rozmów w tym czasie, zarówno przychodzących jak i wychodzących. I tu informacja dla forumowiczów, którzy posądzają nas o zaniedbanie w tym temacie!!! Okazało się,że w tym czasie nie było jeszcze takich technicznych możliwości i nie było prowadzonych rejestrów rozmów( z wyjątkiem sytuacji kiedy podłączyło się specjalną aparature do aparatu)
 
aanuk
są trzy opcje
1) do Wojtka faktycznnie ktoś zadzwonił
a) prawdziwi porywacze
b) naciągacze
2) Wojtek chciał naciągnąć rodzinę Roberta na kasę
a) wiedział co się stało z Robertem
b) nie miał na ten temat pojęcia, ale liczył na duże pieniądze
3) Robert zawarł z nim układ i Wojtek wie co zaplanował Robert...
innych opcji nie ma jak dla mnie.

Jeżeli Wojtek to wymyślił, to nie dziwię się, ze nie chce o tym mówić, jeżeli ktoś do niego faktycznie dzwonił to boi się mówić, albo wiąże go tajemnica...z Robertem...

Czy wypytano znajomych Roberta nt. Wojtka? wiadomo czy faktycznie sie przyjażnili?
Edytowane przez aanuk dnia 18-08-2011 00:57
 
aga_0145
Ja od samego początku uważam, że Wojtek mógł chcieć naciągnąć na kasę. Ale jak było - nie wiemy.
"Psy szczekają, karawana jedzie dalej"
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.21 - 23 zapytań MySQL 7,193,249 unikalnych wizyt