Seo tools

www.szukamywas.pl - Forum dyskusyjne: Iwona M.-L. (Data zaginięcia 1992/11/11)
Styczeń 29 2022 02:09:17
Nawigacja
· Start
· Forum
· Regulamin
· Plakaty do pobrania
· Pinterest
· Kanał Youtube
Aktualnie online
· Gości online: 3

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 138
· Najnowszy użytkownik: aga__0145
Zobacz temat
 Drukuj temat
Iwona M.-L. (Data zaginięcia 1992/11/11)
lornetka
Iwona M.-L.
Data zaginięcia 1992/11/11
wiek w dniu zaginięcia 31 lat

ostatnie miejsce pobytu Łódź
Edytowane przez lornetka dnia 15-03-2015 00:20
 
kaktus
http://www.google...tROuRdLjSA

Odkryli zwłoki pod podłogą! Czy to ciało zagininej przed laty dziennikarki? W mieście huczy od plotek... Mieszkaniec ulicy Ułańskiej w Głownie podczas przebudowy garażu odkrył ; w posadzce zabetonowane zwłoki. Ciało było zawinięte w folię i okręcone drutem. Policja i prokuratura odmawiają komentarza.Głownianie łączą jednak znalezisko z głośną sprawą sprzed kilkunastu lat, kiedy to zaginęła bez śladu młoda łódzka dziennikarka. Ułańska to spokojna uliczka. Z jednej strony las, z drugiej kilkanaście domków jednorodzinnych. Posesja, na której odkryto zwłoki, ogrodzona jest wysokim murem z kamienia, szczelnie zasłaniającym widok na działkę. Przy bramie domofon z kamerą.

Zwłoki odkopano w garażu na posesji ogrodzonej wysokim, kamiennym murem. - To jakaś pomyłka. Nie macie się czym zajmować, tylko takimi głupotami... - odpowiada postawny mężczyzna, zatrzaskując bramę, na pytanie o znalezisko z garażu. Bardziej rozmowni są sąsiedzi z ulicy. - Ten budynek, w którym znaleziono ciało, należał do jakiegoś małżeństwa z Łodzi. Rzadko się tu pojawiali. Traktowali ten dom jako letnią posiadłość. Kilka lat temu sprzedali nieruchomość. Kupił ją sąsiad, który miał przyległą działkę. Prokuratura odmawia jakichkolwiek informacji. - Jest za wcześnie na wyciąganie jakichkolwiek wniosków - mówi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - W tej chwili nie mogę powiedzieć nic więcej, nawet jakiej płci była osoba, której zwłoki odkryto. Głowno tymczasem huczy od plotek. - To była młoda dziewczyna, która zaginęła kilkanaście lat temu - mówi jedna z mieszkanek ulicy Ułańskiej. - W Łodzi albo w Zgierzu. Była ponoć dziennikarką. Jej ojciec stawał na głowie, by odnaleźć córkę, ale przepadła jak kamień w wodę. Poprosił o pomoc jasnowidza, który stwierdził, że dziewczyna nie żyje, a jej ciało zostało zabetonowane. Rozkuł podłogi i fundamenty w domu zięcia, ale jej nie odnalazł. Teraz się znalazła. Domysły sąsiadów wskazują na to, że znalezione w Głownie zwłoki mogą być ciałem zaginionej w nocy z 10 na 11 listopada 1992 roku Iwony Mogiły-Lisowskiej z domu Puzio. Taką hipotezę potwierdza fakt, że ojciec poszukiwanej od 18 lat młodej kobiety wczoraj dostał z Prokuratury Okręgowej w Łodzi pismo informujące o wznowieniu śledztwa. O znalezisku z Głowna dowiedział się jednak od nas. - Byłem zdziwiony, że prokuratura po takim czasie wróciła do sprawy, ale myślałem że to wynik moich interwencji - mówi Adam Puzio. - Jasnowidz sugerował, że zwłoki mojej córki zostały zabetonowane, ale nie potrafił określić, gdzie. Podejrzewałem, że w domu, w którym mieszkała ze swoim mężem, ale tam ich nie odnaleziono. Zięć miał wielu kolegów, mieszkających w miastach niedaleko Łodzi, być może także w Głownie.


http://www.wiadom...32707.html

Zbadano 30 fragmentów kości znalezionych 8 maja pod dnem szamba na terenie domu zaginionej 15 lat temu Iwony M-L przy ul. Świetlików. Według biegłego z Zakładu Medycyny Sądowej oraz antropologa z Uniwersytetu Łódzkiego, nie są to ludzkie kości.
W zabezpieczonym materiale dowodowym znalazł się zwierzęcy ząb oraz kawałek czaszki - mówi Dariusz Śliwkiewicz, szef Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty. – Nie wiemy jednak, jakie to zwierzę. Niektóre fragmenty kości nosiły wyraźne ślady ognia. Jako że w szczątkach nie odnaleziono elementów o ludzkich cechach anatomicznych, nie będą przeprowadzane badania genetyczne. Do poszukiwań w szambie doprowadziły wieloletnie interwencje w prokuraturze 70-letniego Adama Puzio, ojca zaginionej Iwony Mogiły-Lisowskiej. Łodzian od 15 lat rozpaczliwe szuka zwłok swojej córki, która zaginęła przed laty w niewyjaśnionych okolicznościach. W sierpniu 2005 roku Sąd Rejonowy uznał Iwonę Mogiłę-Lisowską za zmarłą. Jej ojciec, który za zaginięcie córki obwinia jej męża, nigdy nie przestał jej szukać. W maju strażacy w asyście policji i prokuratury przekopali wskazane przez Adama Puzio szambo. Znalezione kości przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej. Na razie nie wiadomo, czy prokuratura będzie dalej przeszukiwać teren posesji przy ul. Świetlików. W maju bowiem ojciec zaginionej zapowiadał, że będzie się domagał przekopania garażu i kominka. – Nie podjęliśmy jeszcze żadnych decyzji – mówi prokurator. – Takie badania są kosztowne, a przed laty były już prowadzone pewne prace. Sprawą zajmowało się kilku prokuratorów i spisane zostały tomy akt. Musimy rozważyć, czy kolejne czynności są uzasadnione.
Edytowane przez kaktus dnia 30-01-2015 21:49
"Jestem bardzo cierpliwa pod warunkiem, że wyjdzie na moje"
 
kaktus
nowy link I
http://www.zagini...oby/?o=485
"Jestem bardzo cierpliwa pod warunkiem, że wyjdzie na moje"
 
elin
Fajbusiewicz przypomina tę sprawę:
http://lodz.tvp.p...2/31102015
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.06 - 23 zapytań MySQL 7,193,195 unikalnych wizyt