Seo tools

www.szukamywas.pl - Forum dyskusyjne: Sebastian Szczypior (Data zaginięcia: 2005/03/11, Włochy)
Listopad 25 2017 03:09:29
Nawigacja
· Start
· Forum
· Regulamin
· Plakaty do pobrania
· FORMULARZ ZGODY
· Mapa zaginionych
· Nasza klasa
· Facebook
· Pinterest
· Kanał Youtube
· BLOG
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 138
· Najnowszy użytkownik: aga__0145
Szukamy Ich
Zobacz temat
 Drukuj temat
Sebastian Szczypior (Data zaginięcia: 2005/03/11, Włochy)
lornetka
Za kontakt z rodzinami zaginionych odpowiedzialna jest marta wawa. Jeśli macie jakąś ważną informację prześlijcie ją najpierw do wyżej wymienionej osoby. Każda rodzina, której zaginął ktoś bliski znajduje się w specyficznej sytuacji i nie zawsze chce rozmawiać o swoich problemach z kilkoma osobami. Poza tym, każdy trop trzeba najpierw sprawdzić. Z góry dziękujemy za zastosowanie się do prośby. Administracja www.szukamywas.pl

Sebastian Szczypior
Data zaginięcia: 2005/03/11
wiek w dniu zaginięcia: 30 lat

www.ktokolwiekwidzial.pl/images/poszukiwani/72x0/sebastian_szczypior.jpg

ostatnie miejsce pobytu Włochy

"Z relacji matki i siostry wiemy, że 10 lat temu Sebastian wszedł w konflikt z prawem i został osadzony w więzieniu. W trakcie odbywania kary znalazł się w szpitalu, skąd uciekł za granicę. Po jakimś czasie odezwał się do matki z Grecji. Utrzymywał kontakt telefoniczny z matką. Następnie znalazł się we Włoszech o czym poinformował matkę i siostrę. Nigdy jednak nie podał im swojego numeru telefonu ani miejsca pobytu. Mówił, że lepiej by matka i siostra tego nie wiedziały. 11 marca 2005 roku, późnym wieczorem Sebastian rozmawiał telefonicznie z matką /dzwonił jak zwykle z budki telefonicznej/. To był ostatni kontakt z najbliższymi. Kilka tygodni po tej rozmowie młoda kobieta poinformowała matkę, że Sebastian nie żyje i nie wiadomo, gdzie został pochowany. Konsulat Polski twierdzi, że Sebastian nie został aresztowany ani nie figuruje na liście przestępców."

Więcej informacji między innymi tutaj:
http://www.ktokol...ypior.html
Edytowane przez aga_0145 dnia 09-10-2011 17:41
 
lornetka
dodałam ogłoszenie o p. Sebastianie na forach:

http://poloniaita...?p=898#898

http://www.polacy...25.html#52
Edytowane przez lornetka dnia 06-01-2011 17:18
 
aanuk
może trzeba było by poszukac tej kobiety, która wtdy dzwoniła?? poszukać na włoskich stronach o zaginionych nn-ów z tamtych czasów??
nic więcej ta dziewczyna nie powiedziała? jeżeli faktycznie on nie zyje i pochowano go jako nn-a to kiepska sprawa, można szukac igły w stogu siana...trzeba by było sprawdzić w ewidencjach wszystkich cmentarzy we wloszech gdzie pochowani w tym czasie byli jacyś nn...jest jeszcze jedna możliwość - skoro chłopak się ukrywał przed policją, możliwe jest, ze specjalnie pprosił jakąś znajomą, zeby zmyliła rodzinę, żeby całkowiecie urwać kontakt i zacząć nowe zycie.
Edytowane przez aanuk dnia 10-01-2011 13:26
 
leena20
takie opcje tez zakładałam ale to nie możliwe...a szukanie NN we Włoszech jest bardzo kosztowne i druga sprawa ja nie znam jezyka co jest duzym utrudnieniem,a tlumacze licza sobie duzą kase za przybycie,Jesli chodzi o konsulat to nie można na nich liczyć niestety...odkładam pieniązki na kolejny wyjazd do Włoch,ale czy dowiem się czegoś nowego?
 
lornetka
http://www.wlochy...u,733.html

Zamieściłam kolejne ogłoszenie na forum:
Edytowane przez aga_0145 dnia 17-03-2012 12:37
 
elzabeth17
dziwna sprawa Frown
 
kaktus
dla mnie dziwne (po przeczytaniu linku Lornetki) jest to, że mama chłopaka nie sprawdziła w żaden sposób tej info, którą dostała w dniu wyjazdu z Rzymu.
"Jestem bardzo cierpliwa pod warunkiem, że wyjdzie na moje"
 
marta wawa
Film wykonała Szpilka

http://www.youtub...e=youtu.be
Edytowane przez marta wawa dnia 17-05-2012 20:27
 
kaktus
http://www.google...mp;cad=rja

Data zaginięcia 11/03/2005
Wiek w dniu zaginięcia 30 lat

Mieszkaniec Radomia

Ostatnie znane miejsce pobytu: Ostii Antice
niedaleko Rzymu \ Włochy

11 marca 2005 roku, późnym wieczorem Sebastian rozmawiał telefonicznie z matką /dzwonił jak zwykle z budki telefonicznej/.
To był ostatni kontakt z najbliższymi.





Sebastian wyjechał z Radomia w 1997 r. - Powodem decyzji opuszczenia ojczyzny był konflikt z prawem i w tamtych okolicznościach, było to jedyne, sensowne rozwiązanie - mówi Marlena - miał być odizolowany od złego towarzystwa, z którym tutaj utrzymywał kontakt - dodaje.

Zaginiony był z rodziną w stałym kontakcie, ale dzwonił do domu przeważnie z budki telefonicznej. Ostatni raz Sebastian rozmawiał z mamą 11 marca 2005 r. - Powiedział, że właśnie wrócił z podróży i przebywa w Rzymie. Miał zadzwonić jeszcze wieczorem, jak załatwi sprawy, niestety od tamtej pory już się nie odezwał - wspomina siostra.

Po dwóch miesiącach, od kiedy Sebastian Szczypior przestał kontaktować się z rodziną, mama wraz z jego dziewczyną pojechały do Włoch, aby go odszukać. - Na początku szukały go w Ostia Antica, ponieważ przed zaginięciem tam mieszkał. Niestety jego znajomi twierdzili, że nikt mojego brata nie widział, że podobno wyjechał z Włoch - kontynuje Marlena. Rodzinie zaginionego ta wersja od początku wydała się dziwna, ponieważ Sebastian był bardzo z nimi związany i nie wytrzymałby tak długo nie odzywając się.

Matka zaginionego postanowiła poszukać syna jeszcze w Rzymie, gdzie ponoć był widziany kilka dni przed jej przyjazdem. Niestety i ta informacja się nie potwierdziła. Obie panie zwróciły się także o pomoc do Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Rzymie, gdzie sprawą zajęła się pani Anna Wojtulewicz.

- Po dwóch tygodniach poszukiwań, mama postanowiła, że wraca do domu. Czekając na lotnisku na odlot otrzymała informację, że zabito Polaka w Rzymie, na Garbatelli. Zapisała sobie tę informację, lecz nie dopuszczała myśli że to może być jej syn - wyznaje Marlena.

Po powrocie mamy Sebastiana do Polski, rodzina zdecydowała się poprosić o pomoc jasnowidza, który powiedział, że zaginiony odezwie się za 5 lat, ponieważ wyjechał za ocean. - Ta informacja uspokoiła nas na jakiś czas, ale niestety otrzymaliśmy informację, że jasnowidz jest oszustem, który wyciąga tylko pieniądze od rodzin zaginionych osób - mówi oburzona siostra Sebastiana.

Przez ponad 3 lata rodzina Sebastiana nie otrzymała żadnej wiadomości w tej sprawie. O zaginięciu została poinformowana także policja włoska i polska oraz Centrum poszukiwań osób zaginionych - ITAKA. Przez dłuższy okres czasu na łamach „Naszego Świata" publikowany był, w rubryce „Ktokolwiek widział", apel w sprawie zaginięcia Sebastiana Szczypiora. Niestety wszystkie próby odnalezienia go, okazały się bezskuteczne.

Marlena postanowiła działać na własną rękę. - Zaczęłam szukać go, zakładając profile Sebastiana na społecznościowych stronach internetowych, zarówno włoskich jak i polskich. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Na początku pisano mi, gdzie mogę go szukać, że może jest bezdomny, błąka się gdzieś, lub ukrywa - dodaje Marlena.

Ten rodzaj rozpowszechniania informacji o zaginionych jest ostatnio bardzo wykorzystywany, ponieważ np. na jednej z najbardziej znanych stron społecznościowych - Nasza Klasa - każdego dnia pojawiają się nowe profile osób zaginionych, zakładane przez ich rodziny. - Miesiąc temu otrzymałam maila od mężczyzny, który podobno znał bardzo dobrze mojego brata (nie wiem kim jest, ponieważ nie ujawnił personaliów). Napisał mi, że Sebastiana zabito 4 lata temu na Garbatelli, w ten dzień, kiedy mama wracała z Rzymu - kontynuje siostra. Według informacji uzyskanej od animowego znajomego, wynika że zaginionego zabili Rosjanie z którymi robił „interesy". - Mężczyzna ten zgodził się skontaktować się ze mną telefonicznie. Podczas naszej rozmowy podał mi szczegóły, jakby był na miejscu tego morderstwa. Ciało, podobno gdzieś zakopano lub wrzucono do Tybru - mówi załamana Marlena.

Wiadomość ta wstrząsnęła mamą i siostrą, ponieważ do tej pory wierzyły, że Sebastian żyje i kiedyś się do nich odezwie. Marlena zaprzysięgła sobie, że nie spocznie na poszukiwaniach brata, dopóki nie odnajdzie go żywego lub martwego, chce dowodów, a nie informacji, które wielokrotnie okazywały się nieprawdziwe.

Na pytanie, czego oczekuje po publikacji artykułu na łamach naszego dwutygodnika, Marlena odpowiada: - Chciałabym prosić ludzi dobrej woli, ponieważ wierzę, że jeszcze tacy mieszkają we Włoszech, o wskazanie miejsca, gdzie przebywa mój brat Sebastian Sczypior. Uważam, że jeżeli nie żyje, ma prawo do pogrzebu tu, w jego rodzinnym mieście. Jestem przekonana, że osoby z otoczenia brata dobrze wiedzą co się wtedy stało, ponieważ był znaną postacią wśród tam przebywających. Z mojej strony mogę zapewnić, że jakiekolwiek przekazane mi informacje posłużą tylko rodzinie.

Każdego dnia ginie na całym świecie tysiące osób. Wielu umiera, inni zostają zabici, jeszcze inni postanawiają zerwać kontakty z rodziną. Co przeżywa rodzina, która nagle przestaje wiedzieć, co stało się z jej bliskim? Proszę o odpowiedź Marlenę. - Zaginięcie bliskiej osoby to wielka tragedia dla rodziny, to ogromne obciążenie psychiczne i wielka pustka w sercu. Ja każdego dnia myślę o bracie, wspominam chwile kiedy jeszcze był z nami, smucę się z powodu okazji, w których nie mógł uczestniczyć. Niedługo wychodzę za mąż i moim marzeniem jest to, aby brat wziął udział w tej uroczystości, choć liczę się z tym, iż może go już nie być z nami na zawsze. Pozostaje nam nadzieja, ona umiera jako ostatnia i pomimo informacji jaką otrzymałam o śmierci brata, ciągle wierzę, że jeszcze będę miała możliwość powiedzieć do niego „synuniu", zawsze do niego tak mówiłam, bo był częścią mnie - moim najukochanńszym i jedynym bratem!
http://www.google...0444,d.bGQ
Edytowane przez kaktus dnia 19-11-2014 23:29
"Jestem bardzo cierpliwa pod warunkiem, że wyjdzie na moje"
 
elin
Podaję link do Itaki, bo nie widzę na wątku:
http://www.zagini...by/?o=4142
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.09 - 23 zapytań MySQL 4,088,895 unikalnych wizyt