Seo tools

www.szukamywas.pl - Forum dyskusyjne: Grzegorz B. (Data zaginięcia 1992/07/31)
Styczeń 29 2022 01:27:59
Nawigacja
· Start
· Forum
· Regulamin
· Plakaty do pobrania
· Pinterest
· Kanał Youtube
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 138
· Najnowszy użytkownik: aga__0145
Zobacz temat
 Drukuj temat
Grzegorz B. (Data zaginięcia 1992/07/31)
lornetka
Grzegorz B.
Data zaginięcia 1992/07/31
Wiek w dniu zaginięcia: 25 lat

Ma bliznę nad lewą brwią.

Ostatnie miejsce pobytu: Gorzów Wielkopolski

"Grzegorz pracował jako ślusarz-mechanik w Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie Wielkopolskim. Mieszkał z kolegą na terenie szpitala. Skrócił pobyt weekendowy w domu i w sobotę wrócił do Gorzowa. W poniedziałek był jeszcze widziany na terenie hotelu, ale do pracy nie przyszedł. Po jakimś czasie rodzice otrzymali list, w którym Grzegorz informuje, że wyjeżdża za granicę i wkrótce się odezwie. Do chwili obecnej nie skontaktował się z rodziną."
http://www.ktokol...dnarz.html
Edytowane przez elin dnia 09-08-2021 21:48
 
elin
Od 1'45 materiał o panu Grzegorzu:
http://www.tvp.pl...25/6535267

Mężczyzna mieszkał i pracował w Gorzowie a pochodził z oddalonych o dwadzieścia kilka kilometrów Górek Noteckich.
Ostatni raz widziany był na terenie szpitala, w którym zamieszkiwał 27 lipca.

W rozmowie z rodzicami przyznają oni, że nie podobało im się, że młody mężczyzna spotykał się ze starszą kobietą, która również pracowała w szpitalu i mieszkała w przyszpitalnym internacie. Uznają, że to z jej powodu tam się przeniósł, ale nie było to dla nich sprawą nadto martwiącą.

Po 27 lipca z Grzegorzem nie było kontaktu, aż do 31 lipca, kiedy to do rodziców przyszedł od Grzegorza list. Z Poznania. Mężczyzna pisał w nim, że wyjeżdża za granicę i niebawem się odezwie. Gdy przez jakiś czas tak się nie stało - rodzina zawiadomiła policję. Początkowo mundurowi sugerowali, że brak kontaktu ze strony Grzegorza ma związek z barkiem akceptacji jego rodziców dla związku ze starszą mężatką...
Tuż przed zniknięciem miała również miejsce dziwna sytuacja w pracy - gdy Grzegorz na nowo montował kratę wyłamaną przy próbie włamania do przyszpitalnej apteki, podszedł do niego mężczyzna, prosząc, by nie montował jej solidnie, a tak, aby można ja było wyjąć.
Pół roku po zaginięciu mężczyzny, zniknął także inny młody człowiek, który współpracował z nim w szpitalu jako hydraulik. Mężczyznę odnaleziono na placu budowy oddziału dziecięcego szpitala.
 
kaktus
Itaka
http://www.zagini...by/?o=5459
"Jestem bardzo cierpliwa pod warunkiem, że wyjdzie na moje"
 
elin
Siostra nie ma wątpliwości, że list nadany w Poznaniu był pisany ręką pana Grzegorza. Pierwsza jego część, jest napisana ładnie, w jego stylu, ale druga - o tym, że wyjężdża i żeby odebrać jego rzeczy z hotelu jest raczej chaotyczna, z czego rodzina wnioskowała, że może ktoś go zmusił, albo że pisał go w pośpiechu (co sugeruje policja).
Mniej więcej pół roku później zaginął kolega, który pracował z panem Grzegorzem jako ślusarz. Zwłoki tego mężczyzny znalazł jego ojciec w okolicy szpitala. Prawdopodobnie razem montowali przepiłowaną wcześniej kratę. Siostra zaginionego łączy te dwie sprawy.
https://vod.tvp.p...1,54918209
 
Przejdź do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Wygenerowano w sekund: 0.19 - 23 zapytań MySQL 7,193,134 unikalnych wizyt